GSB – dzień 16 – Abrahamów – Przysłop pod Baranią Górą

GSB – dzień 16 – Abrahamów – Przysłop pod Baranią Górą

To jedna z dziwniejszych pobudek w moim życiu. Dlaczego? Budzi mnie hałas dochodzący z drugiej strony pokoju. To Grzegorz, pomimo że za oknem jest prawie ciemno, pakuje swoje rzeczy. Pytam się go, dlaczego wstaje tak wcześnie? Odpowiada, że śniło mu się iż morduje blondyna, dlatego wstaje i gdy zje śniadanie będzie chciał iść dalej. Żartuję żeby się nie przejmował, gdyż jestem brunetem, on jednak jest bardzo poruszony swoim snem i opuszcza pokój.

Staram się ponownie zasnąć, ale bezskutecznie. Powodem nie jest Grzegorz, ale świadomość, że będę przechodził szlakiem prowadzący przez moją rodzinną miejscowość, Radziechowy. Już dzisiaj mógłbym dojść do domu. Nie zrobię jednak tego, gdyż wpierw chcę dokończyć Główny Szlak Beskidzki.

Na szlak wyruszam bez pośpiechu, ponieważ do przejścia mam niespełna 25 km. Jest ciepło, ale pochmurno. Znad dolin unosi się para wodna, efekt nocnych opadów.

Wszystko paruje
Wszystko paruje

Szlak łagodnie opada w dół. Obserwuję zamglone góry i kapliczki, obficie przystrojone sztucznymi kwiatami.

Bezsprzecznie, najbardziej kolorowa kapliczka na szlaku

Mijam również Krzyż Partyzantów Poległych, który upamiętnia działalność partyzantów Armii Krajowej grupy ,,Romanka”.

Krzyż Partyzantów Poległych

Węgierska Górka

Gdy na horyzoncie pokazują się zabudowania Węgierskiej Górki (413 m n.p.m.) to wiem, że oto za niedługo pożegnam się z Beskidem Żywieckim, a wejdę w ostatni Beskid na Głównym Szlaku Beskidzkim, Beskid Śląski.

To już Węgierska Górka

Węgierska Górka nazywana jest Westerplatte Południa. To właśnie tutaj w okresie od 1 do 3 września 1939 roku toczyły się zaciekłe walki pomiędzy Dywizją Wermachtu a oddziałami Wojska Polskiego. Pomimo zdecydowanej przewagi liczebnej wroga, Polacy bardzo dzielnie się bronili i skutecznie opóźniali marsz Hitlerowców. Żołnierzy wroga było 18 tysięcy, natomiast Polaków tylko 1500. Przed wybuchem wojny na obszarze Węgierskiej Górki zbudowano system fortyfikacji obronnych, m.in. forty. Szlak prowadzi obok jednego z nich, fortu Wędrowiec. (Więcej o Węgierskiej Górce przeczytasz na Węgierska Górka w poszukiwaniu fortów.)

Fort Wędrowiec oraz Pomnik Walki i Zwycięstwa Żołnierza Polskiego

Beskid Śląski

Po przejściu obok fortu szlak biegnie przez centrum Węgierskiej Górki, a następnie nad bulwary nad rzeką Sołą. To właśnie na drugim jej brzegu wchodzę do Beskidu Śląskiego.

Po drugiej stronie czeka Beskid Śląski

Rozpoczynam się wspinać, początkowo asfaltem, następnie dobrze oznakowaną leśną drogą. Pierwszą znaczącą górą jest Glinne (1034 m n.p.m.).

Widząc coś takiego, aż chce się iść

Idąc dalej dochodzę do Hali Radziechowskiej (1003 m n.p.m.). To właśnie tutaj szlak czerwony łączy się z niebieskim, prowadzącym do Radziechów.

Hala Radziechowska, szlak do domu prowadzi w drugą stronę

Dobrze znam szlak, którym idę, gdyż wielokrotnie nim już szedłem. Jest to jeden z bardziej widokowych szlaków w Beskidach, a dodatkowo nie jest męczący. Niezapomniane widoki są „zasługą” szkodników i wiatru. Wspólnie usunęli stare drzewa (głównie sosny) z krajobrazu. Obecnie można obserwować jak las powoli się odradza.

Lubię tą skałę

Przez Magurkę Radziechowską (1097 m n.p.m.) docieram do Magurki Wiślanej (1140 m n.p.m.). Znajduje się tutaj rozwidlenie szlaków i tablica informująca, że wchodzę na teren rezerwatu przyrody Barania Góra.

Rezerwat Barania Góra
Znalazłeś ciekawą treść lub zainspirowałem Cię do podróży? Możesz postawić mi wirtualną kawę, którą przeznaczę na rozwoju bloga, by było ich jeszcze więcej. Dziękuję. Postaw mi kawę na buycoffee.to

Barania Góra (1220 m n.p.m.)

Widokowy szlak prowadzi na sam szczyt Baraniej Góry (1220 m n.p.m.), drugiego najwyższego szczytu Beskidu Śląskiego. Obawiałem się, że dziś będzie padał deszcz, a może nawet złapie mnie kolejna burza, gdy wchodzę na wieżę widokową zza chmur jednak wychodzi słońce.

Barania Góra – metalowa wieża na szczycie
Widok z Baraniej Góry

Przede mną ostatni odcinek dzisiejszego dnia, zejście do schroniska Przysłop pod Baranią Górą (951 m n.p.m.).

Barania Góra. Widok na szlak do schroniska Przysłop. Słońce wyszło to i turyści się pojawili.

Schronisko Przysłop pod Baranią Górą (951 m n.p.m.)

Nigdy nie lubiłem tego schroniska i w planie miałem zamiar iść dalej do schroniska na Stecówce. Niestety tamto schronisko z powodu remontu jest zamknięte, stąd mój wybór.

Schronisko Przysłop pod Baranią Górą. Czy tylko mi ten obiekt przypomina ośrodek wczasowy z czasów PRL? 🙂

Schronisko Przysłop to obiekt z czasów PRL, widzę jednak, że coś zaczyna się zmieniać. To zasługa nowych dzierżawców, którzy przeprowadzają remont tego miejsca. Jestem ciekawy jaki będzie ostateczny efekt, dlatego będę śledził postęp prac na ich Facebooku i gdy się skończy wrócę tu.

Uwaga. Schronisko Przysłop pod Baranią Górą bardzo się zmieniło i teraz jest to jedno z lepszych w Polsce!!!

Informacje praktyczne:

  • Schronisko Przysłop pod Baranią Górą. Funkcjonuje normalnie pomimo remontu. Z uwagi na remont nie opiszę panujących warunków, są jednak dwie rzeczy, które rzucają się w oczy. Pierwszą jest to, że nowi zarządcy są bardzo mili i wyluzowani. Na minus są jednak wysokie ceny jedzenia i napojów. Przykładowo cena wody mineralnej 1,5l to 10 zł (jak się później okaże, tak samo jest w kolejnych schroniskach w Beskidzie Śląskim).

Główny Szlak Beskidzki – podsumowanie 16 dnia – Stacja turystyczna Abrahamów – – Barania Góra – Schronisko Przysłop pod Baranią Górą

6 thoughts on “GSB – dzień 16 – Abrahamów – Przysłop pod Baranią Górą

  1. Hej Grzegorz,
    fajnie, że przetarłeś ten piękny szlak. Nie sadzę, aby udało mi się powtórzyć Twój wyczyn, ale jakieś fragmenty – na pewno. Na pierwszy ogień pójdzie Przysłop po remoncie … trochę z ciekawości, trochę dlatego, że najbliżej 🙂
    Cieszę się, że piękne widoki mogę podziwiać dzięki Twoim zdjęciom. Radziechowski lekarz zdiagnozował ostrą anginę, więc tylko to mi pozostało … i trochę widok przez okno 🙂
    Gratuluję i pozdrawiam. Ewa zza płotu

    1. Hej Ewa!
      Szybko wracaj do zdrowia! Przetarłem szlak, a teraz Wy z Piotrem możecie iść :). Szlak jak najbardziej można pokonywać w fragmentach. Dla Was najlepiej by było zacząć od Ustronia, i np. w jeden weekend przejść odcinek do Węgierskiej Górki, a w kolejny do Korbielowa. Możliwości jest bardzo dużo, zawsze chętnie doradzę 🙂
      Dziękuję i pozdrawiam
      Grzegorz

      1. Dziękuję. Na pewno kiedyś skorzystamy 🙂 A może udałoby Ci się podzielić swym doświadczeniem przed szerszym gronem ? Znalazłam w BB fajne miejsce Grawitacja Caffe, gdzie organizują spotkania podróżników. To chyba coś dla Ciebie 🙂

        1. Wiem gdzie jest to miejsce, wielokrotnie koło niego przechodziłem :). W styczniu wybiorę się na jedno ze spotkań, by sprawdzić, czy to jest coś dla mnie :).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.