GSB – dzień 6 – Wisłoczek – Chyrowa

GSB – dzień 6 – Wisłoczek – Chyrowa

Budzę się pierwszy. Na namiot padają promienie słońca zapowiadające ładny dzień. Przede mną kolejny 32-kilometrowy odcinek, uznaję więc, że szkoda dnia na wylegiwanie się. Bez pośpiechu jem śniadanie, myję i przygotowuję do drogi.

Wodospad obok Studenckiej Bazy Namiotowej Wisłoczek, Beskid Niski
Wodospad obok Studenckiej Bazy Namiotowej Wisłoczek, Beskid Niski

Przed wyruszeniem na szlak robię kilka zdjęć bazy.

Studencka Baza Namiotowa Wisłoczek. Beskid Niski
Studencka Baza Namiotowa Wisłoczek. Beskid Niski

Pierwszy raz nocowałem w takim miejscu. Zastanawiałem się jak to będzie wyglądać? Na szczęście rzeczywistość przerosła moje oczekiwania. To był zdecydowanie dobry wybór.

Namioty bazowe Studenckiej Bazy Namiotowej Wisłoczek, Beskid Niski
Namioty bazowe Studenckiej Bazy Namiotowej Wisłoczek, Beskid Niski

Nie czekam aż reszta towarzystwa się obudzi, tylko zostawiam ich pogrążonych w głębokim śnie.

Wnętrze namiotu bazowego Studenckiej Bazy Namiotowej Wisłoczek, Beskid Niski
Wnętrze namiotu bazowego Studenckiej Bazy Namiotowej Wisłoczek, Beskid Niski

Rymanów-Zdrój

Wychodzę na wzgórze, skąd ukazują się w oddali pierwsze zabudowania miejscowości Rymanów-Zdrój.

Rymanów-Zdrój ze wzgórza nad Wisłoczkiem. Beskid Niski
Rymanów-Zdrój ze wzgórza nad Wisłoczkiem. Beskid Niski

Niedaleko tego miejsca, zwracam uwagę na drewniane rzeźby, przedstawiające dawnych mieszkańców tej ziemi przy ich codziennych prac.

Drewniane rzeźby mieszkańców Wołtuszowej. Beskid Niski
Drewniane rzeźby mieszkańców Wołtuszowej. Beskid Niski

Wołtuszowa

Tuż obok rzeźb rzuca się w oczy tablica informująca, iż dotarłem do kolejnej nieistniejącej łemkowskiej wsi, Wołtuszowej. Obecnie ze wsi pozostało tylko kilka kamiennych nagrobków oraz kamienna chrzcielnica z dawnej cerkwi. Miejsce po cerkwi wyznacza wieniec starych lip.

Chrzcielnica z cerkwi z Wołtuszowej. Beskid Niski
Chrzcielnica z cerkwi z Wołtuszowej. Beskid Niski

Na drzewach w Wołtuszowej jest dużo oznaczeń. Pierwszy raz jednak widzę biały prostokąt, a w nim znak Polski Walczącej oraz napis Beskidzka Trasa Kurierska – „JAGA-KORA”. Z ciekawości sprawdzam z internecie informacje o tym szlaku. Okazuje się, że jest to rekonstrukcja funkcjonującego w latach 1940-1945, historycznego szlaku kurierskiego Komendy Głównej ZWZ AK prowadzącego przez teren Beskidu Niskiego

Beskidzka Trasa Kurierska – „JAGA-KORA". Beskid Niski
Beskidzka Trasa Kurierska – „JAGA-KORA”. Beskid Niski

Wejścia do Rymanowa „strzegą” zbójnicy, a raczej kolejne drewniane rzeźby, tym razem przedstawiające Rymanowskich Zbójów.

Drewniane rzeźby Rymanowskich Zbójów. Beskid Niski
Drewniane rzeźby Rymanowskich Zbójów. Beskid Niski

Od tego momentu szlak biegnie asfaltem, po którym maszeruje dużo kuracjuszy. Znowu czuję, że rzucam się w oczy, a to dlatego, że nie wyglądam jak typowy turysta. Jest jednak coś, co nas łączy. Dużo osób podpiera się kijkami.

Drugie śniadanie jem w pobliżu małego amfiteatru, ładnie położonego nad stawem, po którym pływają kaczki.

Amfiteatr na wodzie w Rymanów Zdrój. Beskid Niski
Amfiteatr na wodzie w Rymanów Zdrój. Beskid Niski
Znalazłeś ciekawą treść lub zainspirowałem Cię do podróży? Możesz postawić mi wirtualną kawę, którą przeznaczę na rozwoju bloga, by było ich jeszcze więcej. Dziękuję. Postaw mi kawę na buycoffee.to

Szlak z Rymanowa do Iwonicza-Zdrój ma tylko 6 km. Obawiałem się, że będzie to kolejna asfaltowa droga. Jednak nie, szlak prowadzi przez wzgórza porośnięte lasem.

Szlak pomiędzy Rymanów-Zdrój a Iwonicz-Zdrój. Beskid Niski
Szlak pomiędzy Rymanów-Zdrój a Iwonicz-Zdrój. Beskid Niski

Iwonicz-Zdrój

W Iwoniczu-Zdrój trasa biegnie obok reprezentacyjnej części części miasta. Wykorzystuję okazję by pochodzić po deptaku i nacieszyć oczy pięknem miasteczka. Żałuję, że nie mam więcej czasu, gdyż bardzo mi się tutaj podoba.

Iwonicz-Zdrój. Beskid Niski
Iwonicz-Zdrój. Beskid Niski

Będę musiał tu wrócić, by w spokoju wypróbować licznych wód leczniczych oraz wejść do budynków, które z zewnątrz prezentują się znakomicie.

Iwonicz-Zdrój. Beskid Niski
Iwonicz-Zdrój. Beskid Niski

Cergowa (716 m n.p.m.)

Po wyjściu z miasteczka na horyzoncie ukazuje się najwyższy szczyt dzisiejszego dnia – Cergowa (716 m n.p.m.).

Cergowa. Beskid Niski
Cergowa. Beskid Niski

Dużo osób omija Beskid Niski z uwagi na przekonanie, że skoro niski, to nie czekają ich tutaj żadne niespodzianki i wyzwania. Zaskoczeniem może być z pewnością ten szczyt. Strome podejście i zejście, dodatkowo góra wygląda jakby z jednej strony była ścięta. Idzie się ścieżką, pod którą zbocze ostro opada w dół.

Cergowa. Beskid Niski
Cergowa. Beskid Niski

Do tego należy dodać piękne widoki ukazujące się za drzew oraz metalowy krzyż ustawiony na szczycie.

Cergowa. Beskid Niski
Cergowa. Beskid Niski

Schodząc przedzieram się przez krzaki i wysokie pokrzywy. Wygląda jakby nikt nie wychodził z tej strony na szczyt.

Szlak z Cergowej do Nowej Wsi. Beskid Niski
Szlak z Cergowej do Nowej Wsi. Beskid Niski

Pustelnia św. Jana z Dukli

Dochodzę do Nowej Wsi tylko po to, by znowu zacząć się wpisać. Niecałe dwa kilometry i jestem na wzgórzu Zaśpit w miejscowości Trzciana. To miejsce kultu związane ze św. Janem z Dukli. Stoi tutaj neogotycka kaplica z 1908 roku postawiona w miejscu pustelni świętego. Obok niej jest drewniany budynek, w którym można zobaczyć rekonstrukcję wnętrza chaty, w której mieszkał św. Jan kiedy był pustelnikiem.

Pustelnia św. Jana z Dukli, Trzciana. Beskid Niski
Pustelnia św. Jana z Dukli, Trzciana. Beskid Niski

Dużo osób odwiedza to miejsce wierząc z cudowną moc wody, której źródełko znajduje się pod kaplicą. Nie tylko piją wodę wprost ze źródełka, ale również napełniają nią przyniesione pojemniki.

Źródełko z cudowną wodą, pod pustelnią św. Jana z Dukli, Trzciana. Beskid Niski
Źródełko z cudowną wodą, pod pustelnią św. Jana z Dukli, Trzciana. Beskid Niski

Chyrowa schronisko

Słońce już prawie zachodzi, gdy dochodzę do Chyrowej. Ostatnie dwa kilometry szlaku są zdecydowanie nieciekawe. Stare rozpadające się chaty, sfora psów i szlak poprowadzony obok potoczka. Często trzeba go przekraczać, niestety najczęściej bez pomocy mostków. Na domiar złego mam nieprzyjemność wąchać płynącą potoczkiem gnojowicę. Widząc to wszystko zastawiam się, jakie warunki będą w schronisku?
Na miejscu zaskoczenie. Nazwa schronisko nie pasuje do tego miejsca, to bardziej agroturystyka.

Pod Chyrową. Chyrowa. Beskid Niski
Pod Chyrową. Chyrowa. Beskid Niski

W drzwiach wita mnie właściciel i pyta, jaki pokój chcę? Decyduję się na pokój jednoosobowy z łazienką. Cena 40 zł wydaje mi się dobra, do tego zamawiam jeszcze kolację i śniadanie. Jest już późno, więc z dostępnych dań wybieram pierogi. Dostaję również kawałek domowego ciasta, które podobnie jak pierogi, jem z wielką przyjemnością. Wszystko jest bardzo smaczne.

Za mną kolejny dzień z jedenastoma godzinami na szlaku. Tym razem nie było to związane z błądzeniem, ale z ciekawymi miejscami, które zobaczyłem tego dnia. Jestem zaskoczony, że aż tyle ich było.

Informacje praktyczne:

  • Pod Chyrową jest kolejnym miejscem, które mogę polecić osobom nie tylko wybierającym się na GSB. Zastaniesz tutaj bardzo dobre warunki, niskie ceny i smaczne jedzenie. Na plus tego miejsca jest również działające Wi-Fi, które przy słabym zasięgu sieci komórkowych jest bardzo pomocne. Z uwagi na obozy sportowe, przed przybyciem sugeruję, by lepiej upewnić się co do dostępności miejsc i ewentualnie wcześniej zarezerwować miejsce. http://www.hyrowa.pl.

Główny Szlak Beskidzki – mapa 6 dnia – Baza namiotowa Wisłoczek – Chyrowa Schronisko

Podobała Ci się moja relacja ze szlaku do Chyrowej? Dołącz do podróży na Facebooku, Instagramie i Twitterze, aby zawsze być na bieżąco. Zapraszam również do lektury innych wpisów na https://podrozebezosci.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.