GSB – dzień 2 – Ustrzyki Górne – Smerek

GSB – dzień 2 – Ustrzyki Górne – Smerek

Zasypiam i budzę się z myślą, czy dane mi będzie zobaczyć w pełnej krasie bieszczadzkie połoniny? To właśnie dzisiejszy odcinek przebiega przez najpiękniejsze z nich, a mianowicie przez Połoninę Caryńską i Wetlińską.

Zastanawiam się również, czy Grażyna i Kasia dołączą do mnie? Wczorajszy odcinek nie był zbyt męczący, ale jak dla nich długi.

Budzi mnie mój budzik. Gdyby nie on, spałbym dalej. Oprócz mnie w pokoju jest tylko jedna osoba. Szybko pakuję się, jem śniadanie i idę na przystanek.

Pogoda podobna do wczorajszej. Ani śladu słońca, za to nisko sunące chmury i mgła. Dodatkowo mży.

Przyjeżdża autobus. Uśmiecham się widząc, że jednak wczorajszy dzień nie był dla dziewczyn zbyt męczący i będę miał towarzystwo. Cieszę się. W taką pogodę przyjemniej idzie się z kimś. Kupujemy bilety wstępu i ubieramy peleryny, gdyż zaczyna coraz mocniej padać.

Szlak z Ustrzyk Górnych na Połoninę Caryńską, Bieszczady

Początek szlaku to duża ilość wody i błota.

Błotnisty szlak z Ustrzyk Górnych na Połoninę Caryńską, Bieszczady
Błotnisty szlak z Ustrzyk Górnych na Połoninę Caryńską, Bieszczady

Musimy uważać, aby się nie poślizgnąć i wywrócić. Moje kijki bardzo mi w tym pomagają. Słyszę, że towarzyszki zastanawiają się, czy przy następnych wyjściach w góry nie zaopatrzyć się w nie? Póki co Grażyna znajduje suchą gałąź, którą używa do utrzymania równowagi.

Jest nieco lepiej, gdy zaczynamy się wspinać. Wchodząc między drzewa robi się cieplej, dlatego co chwilę przystajemy i zrzucamy z siebie kurtki i bluzy. Szybko zostaję w koszulce i pelerynie.

Pierwszy przystanek robimy po godzinie, widząc wiatę przy szlaku. W tym miejscu w otoczeniu malinowych krzewów usytuowana jest również drewniana kapliczka z piękną rzeźbą Matki Boskiej. Można ją łatwo przegapić, gdyż maliny bardzo się rozrosły i kuszą czerwienią dojrzałych owoców.

Kapliczka z piękną rzeźbą Matki Boskiej. Bieszczady
Kapliczka z piękną rzeźbą Matki Boskiej. Bieszczady

Mijają nasz pierwsi turyści. To grupa młodych Holendrów z opiekunem. Prawdopodobnie wykorzystują czas przed Światowymi Dniami Młodzieży. Większość z nich zna górski savoir-vivre. Radośnie nas pozdrawiają, niektórzy nawet po polsku.

Grupa Holendrów podczas wejścia na Połoninę Caryńską. Bieszczady

Od wiaty szlak biegnie coraz ostrzej w górę. Tak jest aż wychodzimy poza granicę drzew.

Tu wita nas porywisty wiatr, nisko sunące chmury i pędząca mgła.

Na szlaku na Połoninę Caryńską, Bieszczady
Na szlaku na Połoninę Caryńską, Bieszczady

Co pewien czas zatrzymuję się i robię zdjęcia. Chcę wykorzystać momenty, gdy wiatr przegania mgłę i chmury.

Na szlaku na Połoninę Caryńską, Bieszczady
Na szlaku na Połoninę Caryńską, Bieszczady

Połonina Caryńska

Wchodzimy na Połoninę Caryńską. Tu mamy chwilę, by nacieszyć się słońcem.

Na szlaku na Połoninę Caryńską, Bieszczady
Na szlaku na Połoninę Caryńską, Bieszczady

Wspólne zdjęcie i ruszamy grzbietem połoniny. Idzie się dobrze, niestety mgła nie pozwala w pełni docenić piękna krajobrazu.

Połonina Caryńska, Bieszczady
Połonina Caryńska, Bieszczady

Przed kulminacyjnym punktem połoniny zostaję sam. Grażyna i Kasia decydują, że mają już dość, jest coraz gorsza widoczność i schodzą zielonym szlakiem w dół.

Dobrze robią, gdyż najwyższy punkt połoniny (1297 m n.p.m.) jest cały we mgle.

Najwyższy punkt Połoniny Caryńskiej, Bieszczady
Najwyższy punkt Połoniny Caryńskiej, Bieszczady

Robi się zimno. Ubieram kurtkę i przyspieszam. Przede mną zejście. Bardzo dobrze mi się schodzi. Gorzej mają osoby, które z tej strony wychodzą na połoninę. Wśród osób widzę rodziców z małymi dziećmi. Nie wszyscy są przygotowani na warunki jakie panują na szczycie.

Brzegi Górne (738 m n.p.m.), zwane kiedyś Berehy Górne

Dochodzę do miejscowości Brzegi Górne (738 m n.p.m.), zwane kiedyś Berehy Górne. Gdyby nie turyści którzy zwrócili moją uwagę, to minąłbym kolejne miejsce związane ze smutną historią Bieszczad. Tym miejscem jest kilkanaście nagrobków oraz tablica informująca o historii tej wsi. Jeszcze w czerwcu 1946 roku liczyła ona 128 gospodarstw. Zostali oni jednak wysiedleni do ZSRR. W chwili obecnej po wsi pozostały tylko nagrobki, ślady zabudować oraz fundamenty cerkwi.

Stary cmentarz, Brzegi Górne – Berehy Górne, Bieszczady

Przed kulminacyjnym punktem połoniny zostaję sam. Grażyna i Kasia decydują, że mają już dość, jest coraz gorsza widoczność i schodzą zielonym szlakiem w dół.

Dobrze robią, gdyż najwyższy punkt połoniny (1297 m n.p.m.) jest cały we mgle.

Robi się zimno. Ubieram kurtkę i przyspieszam. Przede mną zejście. Bardzo dobrze mi się schodzi. Gorzej mają osoby, które z tej strony wychodzą na połoninę. Wśród osób widzę rodziców z małymi dziećmi. Nie wszyscy są przygotowani na warunki jakie panują na szczycie.

Szlak na Połoninę Wetlińską, Bieszczady

Wizyta na cmentarzu, chwila przerwy przed rozpoczęciem wspinaczki na Połoninę Wetlińską. Trudno mi uwierzyć, że na szczycie była tak brzydka pogoda, gdyż na dole jest ciepło i zza chmur przedziera słońce.

Brzegi Górne (Berehy Górne) widok na Połoninę Caryńską, Bieszczady
Brzegi Górne (Berehy Górne) widok na Połoninę Caryńską, Bieszczady
Znalazłeś ciekawą treść lub zainspirowałem Cię do podróży? Możesz postawić mi wirtualną kawę, którą przeznaczę na rozwoju bloga, by było ich jeszcze więcej. Dziękuję. Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jedynym śladem po opadach deszczu jest żółte błoto, które klei się do butów i utrudnia wspinaczkę. Czasem stawiam krok do przodu i zjeżdżam pół kroku w dół.

W drodze na połoninę mijam grupę odpoczywających Holendrów. Ciut się dziwią, że to robię, ale widocznie dla nich ten szlak jest bardziej męczący.

Widok ze szlaku na Połoninę Wetlińską, Bieszczady
Widok ze szlaku na Połoninę Wetlińską, Bieszczady

Staram się iść szybko i nie zwracać uwagi na błoto. Jest mi tak ciepło, że mam na sobie tylko koszulkę i spodenki.

Początek połoniny to skałki porośnięte trawą, krzewami i kwiatami.

Porośnięte skałki na Połoninie Wetlińskiej, Bieszczady
Porośnięte skałki na Połoninie Wetlińskiej, Bieszczady

Schronisko Chatka Puchatka (1228 m n.p.m.)

Szybko je mijam i kieruję się w stronę Schroniska Chatka Puchatka (1228 m n.p.m.)

Schronisko Chatka Puchatka, Połonina Wetlińska, Bieszczady
Schronisko Chatka Puchatka, Połonina Wetlińska, Bieszczady

Dla niektórych to schronisko kultowe. Mnie jednak nie przypada do gustu. Powodem nie jest brak wody, kanalizacji, czy energii elektrycznej, ale to, że gdy wchodzę do środka jest one pełne tzw. „niedzielnych turystów”. Jest ponuro, ciasno i do tego kolejka do bufetu. Nie zastanawiając się długo wychodzę. Za radą Grażyny i Kasi idę jeszcze zobaczyć toaletę i bardzo się cieszę, że nie muszę z niej skorzystać. Jeszcze zanim ją zobaczyłem, to ją poczułem.

Na szczycie połoniny pogoda bardzo szybko się zmienia. Na koszulkę ubieram kurtkę, ale temperatura tak szybko spada, że muszę pod nią ubrać jeszcze bluzę.

Połonina Wetlińska, Bieszczady
Połonina Wetlińska, Bieszczady

Szczyt Smerek (1223 m n.p.m.), Bieszczady

Silny wiatr, mgła i chłód, w takich warunkach wchodzę na szczyt Smerek (1223 m n.p.m.). W tym miejscu niestety zamiast ładnej panoramy, widzę tylko kolejny metalowy krzyż.

Smerek, Bieszczady
Smerek, Bieszczady

Od tego momentu szlak biegnie w dół. Do niekorzystnych warunków atmosferycznych dołącza jeszcze zimny, ulewny deszcz.

Paskudna pogoda na szlaku do miejscowości Smerek, Bieszczady
Paskudna pogoda na szlaku do miejscowości Smerek, Bieszczady

Idę szybko. Co pewien czas słyszę w oddali uderzenia pioruna. Szlak jest opustoszały. Przez dwie godziny nie spotykam nikogo. Gdy dochodzę do asfaltu to już wiem, że jestem blisko miejscowości Smerek.

Smerek

Tutaj nie ma schroniska, dlatego nocleg zarezerwowałem w Ośrodku Wypoczynkowym „Smerek” (obecnie Przystanek Smerek).

Ośrodek Wypoczynkowy „Smerek” w Smereku, Bieszczady
Smerek, Bieszczady

Mam pokój jednoosobowy z umywalką. Łazienka jest na korytarzu. Szybko zrzucam brudne ubrania, wyciągam wkładki z przemoczonych butów, biorę prysznic i korzystam z zestawu dnia: zupa, drugie danie i ciasto. Całość tylko 19 zł.

Oprócz mnie w ośrodku jest kolonia. Jedząc, słyszę jak opiekunowie zastanawiają się, co robić? Z uwagi na złą pogodę, dzieci się nudzą.

Sam się zastanawiam, co można robić w Bieszczadach gdy pada?

Kładę się do łóżka. Czuję, że moje plecy odwykły od ciężaru plecaka. Będą się musiały jednak do niego przyzwyczaić, to dopiero początek.

PS. Dziękuję Grażynie i Kasi za miłe towarzystwo. Do zobaczenia na szlaku.

Informacje praktyczne:

  • Ośrodek Wypoczynkowy „Smerek” obecnie „Przystanek Smerek”. Obiekt czynny sezonowo. Czyste pokoje z umywalką. Łazienka na korytarzu, podobnie jak czajnik elektryczny. Można tutaj kupić bardzo dobre i tanie jedzenie. Porcje są duże. https://przystaneksmerek.pl

Główny Szlak Beskidzki – mapa 2 dnia – Ustrzyki Górne – Smerek

Podobała Ci się moja relacja ze szlaku do miejscowości Smerek? Dołącz do podróży na Facebooku, Instagramie i Twitterze, aby zawsze być na bieżąco. Zapraszam również do lektury innych wpisów na https://podrozebezosci.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.