Phnom Penh. Co warto zobaczyć w stolicy Kambodży?

Phnom Penh. Co warto zobaczyć w stolicy Kambodży?

Trzy azjatyckie stolice podczas jednej podróży. To był wstęp, od którego zacząłem przygotowanie planu wyjazdu. Pierwszy był Bangkok, następnie Wientian, a ostatni Phnom Penh, stolica Kambodży.

Dla większości osób magnesem, który przyciąga do Kambodży jest Angkor. Czasem jest to jedyne miejsce odwiedzane w tym kraju. Ja postanowiłem zobaczyć różne oblicza Kambodży i swoją podróż rozpocząłem od stolicy.

Przylatuję do niej ze stolicy Laosu, następnie załatwiam formalności wizowe i już jadę tuk-tukiem do centrum.

Pałac Królewski – Royal Palace Phnom Penh

Jak większość turystów zwiedzanie Phnom Penh rozpoczynam od Pałacu Królewskiego. Jest on w miarę nowy, gdyż został wybudowany w drugiej połowie XIX wieku, w okresie, gdy Kambodża była pod panowaniem Francuzów.

Posągi Buddy witają na wejściu

Tuż za wejściem stoi olbrzymi pawilon Chan Chaya, który kiedyś służył do przyjmowania defilad, i w którym odbywały się pokazy tradycyjnego tańca khmerskiego.

Pawilon Chan Chaya

Najwięcej osób można spotkać w Królewskim Budynku Sali Tronowej. To właśnie w tym budynku odbywają się koronacje i inne ważne uroczystości państwowe. Wnętrze jest pięknie udekorowane malowidłami ściennymi, ukazującymi sceny z Ramajany. Niestety nie można tutaj robić zdjęć.

Królewski Budynek Sali Tronowej

Bardzo mi się podoba cały teren, jest bardzo dobrze utrzymany i zdecydowanie wart zobaczenia. Bez pośpiechu oglądam jeszcze Skarbiec Królewski, Królewską Salę Bankietową oraz Pawilon Napoleona III.

Wszystko wygląda jakby dopiero co zostało wyremontowane

Srebrna Pagoda – Wat Preah Keo

Bilet wstępu do Pałacu upoważnia również do zobaczenia XIX-wiecznej Srebrnej Pagody, z którą sąsiaduje siedziba która. Jest ona najświętszym i zapewne najcenniejszym miejscem w Kambodży. Podłoga Pagody wyłożona jest ponad 5000 srebrnych płytek, z których każda ma ponad 1 kg. W sumie, jak łatwo policzyć, znajduje się w niej ponad 5 ton srebra. Wewnątrz mieści się również święty symbol narodowy, wykonany z kryształu, Szmaragdowy Budda. Nie można również przeoczyć większego posągu Buddy, wykonanego z 90 kg złota i inkrustowanego 9584 diamentami. Aż żal, że w Pagodzie nie można robić zdjęć.

W środku kryje się ponad 5 ton srebra, 90 kg złota i 9584 diamentów

Wokół Pagody wybudowano jeszcze dwie stupy oraz kilka mniejszych świątyń.

Otoczenie Srebrnej Pagody
Wnętrze jednej ze świątyń

Muzeum Narodowe Kambodży – National Museum of Cambodia

Tuż obok Pałacu położony jest okazały budynek Muzeum Narodowego. Znajduje się w nim zbiór sztuki khmerskiej, niestety nie przy wszystkich eksponatach są opisy po angielsku, a niektóre wyglądają jakby dawno ich nikt nie odkurzał.

Ciekawy budynek muzeum

Zdecydowanie lepiej wygląda dziedziniec, z drzewami, krzewami, oczkami wodnymi, w których pływają kolorowe rybki oraz rzeźbami. To dobre miejsce, by na chwilę usiąść i odpocząć.

Dziedziniec jest wart zobaczenia

Wat Ounalom

Kompleks świątynny Wat Ounalom nie jest duży i podobnie jak powyższe atrakcje znajduje się w centrum miasta. Powstał w 1443 roku i na mnie osobiście nie zrobił dużego wrażenia. Wstęp jest wolny, więc można go obejrzeć, gdy jest się w pobliżu.

Wat Ounalom
Znalazłeś ciekawą treść lub zainspirowałem Cię do podróży? Możesz postawić mi wirtualną kawę, którą przeznaczę na rozwoju bloga, by było ich jeszcze więcej. Dziękuję. Postaw mi kawę na buycoffee.to

Będąc w nim warto zwrócić uwagę na dawne wizerunki Buddy, które znajdują się w środku oraz stupę, kryjącą podobno włos z brwi Buddy.

W tyle można zobaczyć stupę kryjącą podobno włos z brwi Buddy

Wat Phnom

Świątynią, którą należy odwiedzić jest Wat Phnom. To właśnie jej stolica Kambodży zawdzięcza swoją nazwę. Wg legendy ponad sześciu wieków temu na brzegu rzeki Sap, Kambodżanka Penh znalazła cztery figury Buddy. Była majętną kobietą, więc kazała na pobliskim wzniesieniu zbudować świątynię, w której zostały one umieszczone. Chociaż wzgórze ma jedynie 27 metrów wysokości, jest ono najwyższym punktem w okolicy, a nazwa Phnom Penh znaczy właśnie „wzgórze Penh”.

Świątynia Wat Phnom na wzgórzu Penh

Słodki zapach kadzidełek mieszający się z zapachem kwiatów, sprzedawcy ptaszków, których uwolnienie przynosi szczęście, duża ilość wiernych oraz małpi, starające się porwać coś, co nadaje się do jedzenia, tworzą klimat tej świątyni.

Co by tu zjeść?

Polecam zobaczyć kaplicę znajdującą się po lewej stronie od głównego ołtarza. Poświęcona jest ona dżinowi Preah Chau, czczonemu głównie przez Wietnamczyków.

Kaplica poświęcona dżinowi Preah Chau

Muzeum Ludobójstwa Tuol Sleng – Więzienie Bezpieczeństwa 21 (S-21)

Na koniec odkrywania Phnom Penh pozostawiłem dwa miejsca ściśle związane ze sobą, zanim jednak o nich napiszę, wpierw kilka słów wprowadzenia. Przed decyzją o przyjeździe do Kambodży kilka razy słyszałem nazwę Czerwoni Khmerzy, nie wiedziałem jednak, jak wyglądały ich rządy. Wstrząsnęło mną to czego się dowiedziałem i co przeczytałem m.in. w miejscach, o których teraz napiszę.

Lata największego terroru i rządów Khmerów przypadają w okresie 1975 – 1979. Aż trudno uwierzyć w to, co działo się w Kambodży w tym okresie. Oto kilka przykładów.

17 kwietnia 1975 roku, po zajęciu przez Czerwonych Khmerów ponad dwumilionowego Phnom Penh nakazali oni wszystkim mieszkańcom w ciągu 24 godzin opuścić swoje domy. Pretekstem miały być planowane naloty wojsk amerykańskich. W rzeczywistości był to początek tzw. Roku Zerowego, w ramach którego zamknięto szkoły, szpitale i fabryki, zlikwidowano banki i walutę, zdelegalizowano religię i zlikwidowano własność prywatną. Ludność miast wyrzucono siłą na tereny wiejskie do tzw. kolektywnych gospodarstw rolnych, które były obozami pracy przymusowej.

Czerwoni Khmerzy zmienili nawet język eliminując słowa wyróżniające jednostkę albo nadawali słowom nowe znaczenia. Przykładowo zamiast „ja” należało mówić „my”, dzieci do rodziców mówiły „wujku”, „ciociu, a do innych dorosłych „matko” albo „ojcze”. Przykładów absurdalnych działań i praw było bardzo dużo, dlatego osobom zainteresowanym sugeruję dodatkową lekturę.

Nie wiadomo dokładnie, ile osób zamordowano lub zmarło z głodu i chorób w ciągu niespełna czterech lat rządów Khmerów. Szacuje się, że było to około 2 milionów z 7 milionowej populacji. Rządy skończyły się 7 stycznia 1979 roku, gdy armia wietnamska i siły opozycji kambodżańskiej wkroczyły do Phnom Penh.

Miejsca związane z ludobójstwem przeprowadzonym przez Pol Pota i Czerwonych Khmerów robią na każdym piorunujące wrażenie. Ja rozpocząłem od Muzeum Ludobójstwa Tuol Sleng, położonego na południe od centrum miasta.

Muzeum Ludobójstwa Tuol Sleng

Obecne muzeum przed rządami Khmerów było szkołą średnią, którą przemieniono w Więzienie Bezpieczeństwa 21 (S-21) i miejsce tortur. Chodząc po piętrach poszczególnych budynków człowiek stara sobie wyobrazić, co przeżywali ludzie tam osadzeni. Pomagają w tym np. umieszczone na ścianach czarno-białe zdjęcia wyprostowanych kobiet i mężczyzn.

Zdjęcia ofiar

Nie widać tego na zdjęciach, ale mieli takie pozy z uwagi na związane z tyłu ręce. Kilka dni po dotarciu do więzienia zostawali oni poddawani wymyślnemu systemowi tortur. Był on tak okrutny, że więźniowie przyznawali się do wszystkich przestępstw, o które zostali oskarżeni. Po przyznaniu się i spisaniu zeznań ofiary były mordowane, początkowo na terenie więzienia, a następnie, gdy brakło miejsca do grzebania na oddalonych o 17 km od Phnom Penh Polach Śmierci Choeung Ek.

W dole szubienica

W muzeum oprócz zdjęć można zobaczyć narzędzia tortu, różnej wielkości cele i łóżka, do których byli przypinani więźniowie.

Klasy zamienione na cele

Pomimo panującego upału przez cały czas zwiedzania było mi zimno i miałem „gęsią skórkę”.

Ocenia się, że do więzienia trafiło w sumie około 17 tysięcy osób, z których przeżyło tylko dwanaście.

Pola Śmierci Choeung Ek

Kilkanaście kilometrów od Phnom Penh znajdują się najbardziej znane pola śmierci – Choeung Ek. To jedno z miejsc, gdzie zabijano i chowano ofiary reżimu, zazwyczaj w masowych grobach ofiary reżimu. Egzekucje często przeprowadzano przy użyciu młotów, siekier, łopat i zaostrzonych kijów bambusowych. Czasem gardła ofiar podrzynano chropowatymi liśćmi palmowymi lub duszono, używając do tego plastikowych worków na śmieci. Wśród ofiar były również noworodki, których główki rozbijano o pnie drzew.

Obecnie znajduje się tam buddyjskie miejsce upamiętnienia terroru. Wędrując po niedużym terenie i zatrzymując się przy tabliczkach z numerkami, można odsłuchać w audio przewodniku, co w danym miejscu było lub ukrywa się pod ziemią. Tabliczki stoją w szczerym polu, czasem pod jakimś drzewem. W centrum Choeung Ek znajduje się wysoka stupa wypełniona czaszkami, kolejny raz mam „gęsią skórkę”.

Zdjęcia przedstawiające Pola Śmierci
Zdjęcia przedstawiające Pola Śmierci
Zdjęcia przedstawiające Pola Śmierci
Zdjęcia przedstawiające Pola Śmierci

Będąc w tych dwóch miejscach przypominam sobie cytat z „Medalionów” Zofii Nałkowskiej „Ludzie ludziom zgotowali ten los” i zastanawiam się, jak to jest możliwe, że do tej pory nie rozliczono się ze zbrodniarzami? Do dnia dzisiejszego tylko kilku osobom postawiono zarzuty, reszta żyje spokojnie przez nikogo nie niepokojona, a spora część z nich znajduje się przy władzy.

Te dwa miejsca są przerażające, ale uważam, że należy je zobaczyć. Podobnie jak Auschwitz nie można pozwolić, by zapomniano o tym, co się wydarzyło.

Wracając tuk-tukiem do centrum obserwuję zatłoczone ulice, wypełnione po brzegi głównie tuk-tukami. Rozmyślam o tym, co widziałem i zastanawiam się, czy poleciłbym przyjazd do Phnom Penh? Odpowiedź może być tylko jedna, zdecydowanie tak.

Należy przyjechać do Phnom Penh, by zobaczyć atrakcje takie jak Pałac Królewski czy Wat Phnom, ale również zaznajomić się z tragicznymi wydarzeniami, które miały miejsce czterdzieści lat temu.

Central Market, miejsce gdzie można zrobić zakupy i obok którego znajdują się przystanki autobusowe linii dalekobieżnych

Phnom Penh – informacje praktyczne:

  • Pałac Królewski – Royal Palace Phnom Penh. Wstęp płatny: 10 USD. Kompleks można zwiedzać codziennie od 8:00 do 11:00 oraz od 14:00 do 17:00. By wejść na teren należy być odpowiednio ubranym tzn. mieć zasłonięte kolana i ramiona. W razie potrzeby na miejscu można otrzymać chusty.
  • Muzeum Narodowe. Wstęp płatny: 5 USD. Dzieci wstęp bezpłatny. Muzeum można zwiedzać codziennie od 8:00 do 17:00. Kasy zamykają o 16:30. Istnieje możliwość zwiedzania z przewodnikiem. Godzinne oprowadzanie kosztuje 3 USD od grupy. Więcej informacji można znaleźć na http://www.cambodiamuseum.info/en_information_visitors.html.
  • Wat Ounalom. Wstęp bezpłatny. Kompleks można zwiedzać codziennie od 6:00 do 18:00.
  • Wat Phnom. Wstęp płatny: 1 USD. Kompleks można zwiedzać codziennie od 7:00 do 18:30.
  • Muzeum Ludobójstwa Tuol Sleng. Wstęp płatny: 2 USD. Muzeum można zwiedzać codziennie w godzinach od 7:00 do 17:30. Istnieje możliwość zwiedzania z przewodnikiem, cena 6 USD. Więcej informacji można znaleźć na http://www.tuolslenggenocidemuseum.com.
  • Pola Śmierci Choeung Ek. Wstęp płatny: 6 USD. Cena uwzględnia wypożyczenie audio przewodnika. Pola można zwiedzać codziennie w godzinach od 8:00 do 17:00. Uwaga: Z uwagi na korki czas przejazdu tuk-tukiem w jedną stronę może trwać nawet godzinę.

Kiedy przyjechać do Phnom Penh?

Najlepsza pogoda w Kambodży jest od listopada do stycznia, kiedy jest już sucho, ale jeszcze nie bardzo gorąco. Od lutego do kwietnia temperatura wynosi ponad 40 stopni. Natomiast od maja do października trwa pora deszczowa i pada prawie codziennie.

Bilet do Phnom Penh

Z Polski nie ma bezpośrednich lotów do stolicy Kambodży, by dolecieć jak najszybciej i najtaniej należy się przesiąść w Bangkoku lub Kuala Lumpur. Najczęściej do znalezienia biletu w dobrej cenie używam tej strony.

Noclegi w Phnom Penh

W Phnom Penh nie ma problemu, by znaleźć tani nocleg. Łóżko w pokoju wieloosobowym można zarezerwować już za 14 zł. Z uwagi na zlokalizowanie atrakcji blisko siebie sugeruję, by szukać noclegu jak najbliżej Pałacu Królewskiego.

Szeroki wybór miejsc noclegowych w dobrych cenach można znaleźć na tej stronie.

Transport w Phnom Penh

W tym mieście idealnymi środkami transportu są tuk-tuki. Są one tanie, w miarę szybkie i idealne na tamtejsze ulice.

Jazda tuk-tukiem ulicami Phnom Penh to jedna z rzeczy, którą należy zrobić będą w tym mieście.

Podobał Ci się mój wpis o atrakcjach Phnom Penh? Dołącz do podróży na Facebooku, Instagramie i Twitterze, aby zawsze być na bieżąco. Zapraszam również do lektury innych wpisów z Kambodży oraz na https://podrozebezosci.pl.

3 thoughts on “Phnom Penh. Co warto zobaczyć w stolicy Kambodży?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.