Kopenhaga zaskoczyła mnie już na lotnisku. Jeden peron, jedno metro, dwadzieścia minut i jesteś w centrum stolicy, która wygląda jak ze skandynawskiego katalogu wnętrz. Czysto, kolorowo, rowerowo i drogo. Bardzo drogo. Ale da się tu przyjechać bez rujnowania budżetu. Wystarczy wiedzieć, co zobaczyć, w jakiej kolejności i kiedy nie płacić, bo część najpiękniejszych miejsc w […]