Bali – dzień 8 – Padang Bai – Gili Meno

Bali – dzień 8 – Padang Bai – Gili Meno

Padang Bai jako główny port, z którego wypływają i do którego przypływają statki z Lombok i wysepek Gili, wydawał się dobrym miejscem, by jak najtaniej kupić bilety na Gili Meno. Gdy chodziliśmy i porównywaliśmy oferty, okazało się, że ceny są bardzo zróżnicowane. W dwóch miejscach udało nam się znaleźć bilety w dwie strony oraz dodatkowo transport do Kuty w cenie 400 000 IDR od osoby. Taką ofertę otrzymaliśmy w hotelu i jeszcze w jednej agencji, ciut oddalonej od portu. Zdecydowaliśmy, że wybieramy ofertę hotelu. Nikt jednak wieczorem u przewoźnika nie odbierał telefonu, więc załatwienie formalności i zapłata miały nastąpić po śniadaniu.

W nocy z ciekawości wpisałem w Tripadvisor nazwę Semaya, tj. firmy, której tzw szybką łodzią mamy popłynąć na Gili Trawangan (niestety szybkie łodzie nie zatrzymują się na Gili Meno). To co znalazłem spowodowało, że całą noc zastanawiałem się, jak tam dopłyniemy, i czy w ogóle dopłyniemy?

Opnie były straszne! Począwszy od przepełnienia, braku klimatyzacji, opóźnień, kilkakrotnego zepsucia się łodzi na morzu, a skończywszy na historii, gdy rodzice spytali się obsługi łodzi o kamizelkę ratunkową dla swojego dziecka, a oni pożyczyli ją z innej łodzi.

Dzień rozpoczynamy od wczesnej wizyty na lokalnym targu w celu zakupu lokalnych przypraw. Niestety sprzedawcy widząc turystów, żądają za nie wysoką cenę. Rezygnujemy więc z zakupów.

Wciąż myślę o Semaya i o tym jak mamy z nimi płynąć? W końcu po śniadaniu, kolega idzie rozmienić pieniądze, a ja idę sprawdzić, czy biuro, w którym otrzymaliśmy taką samą cenę jest otwarte. Jest. Kupuję więc u nich bilety, na prom (szybką łódź) firmy Sindex.

Po powrocie do hotelu, szybko się pakujemy i czekamy, gdyż mamy chwilę czasu do odprawy.

Nagle pukanie do drzwi. To przedstawiciel firmy Semaya z biletami. Mówię, że kupiliśmy bilety u innego przewoźnika i z nimi nie płyniemy. On, że zarezerwowaliśmy, a ja, że sprawdziliśmy opinie o ich firmie i rezygnujemy. Zamykam drzwi. Po chwili znowu pukanie.

Nie czekamy dłużej. Bierzemy nasze rzeczy i wychodzimy. On mówi, że musimy zapłacić i straszy nas policją. Na recepcji oddajemy klucz od pokoju i idziemy do biura Sindex, a następnie do miejsca odprawy. Przez chwilę idzie za nami przedstawiciel firmy Semaya, na szczęście jednak szybko rezygnuje i się oddala.

Szybka łódź firmy Sindex
Szybka łódź firmy Sindex

Prom z Bali na Lombok i wyspy Gili

Odpływamy o 9:30. Łódź jest nowa, wygodna, klimatyzowana i co najważniejsze są kamizelki ratunkowe. Dostajemy również po buteleczce wody.

W kabinie jest dużo wolnych miejsc.

Szybka łódź firmy Sindex
Szybka łódź firmy Sindex

Gdy otwierają drzwi na górny pokład, od razu korzystamy z możliwości i układamy się na sztucznej trawie. Słońce, wiatr we włosach, muzyka i piękne widoki.

Widok na Bali i wulkan Agung od strony morza
Widok na Bali i wulkan Agung od strony morza

Ta podróż mi się podoba.

Widok na Bali od strony morza
Widok na Bali od strony morza

O 11:00 dopływamy na Lombok.

Lombok
Lombok

Kilka minut postoju i płyniemy na Gili Air. Tam czekamy około 15-20 minut na przybicie do pomostu.

Gili Air
Gili Air

Z daleka wysepka wygląda bardzo ładnie, gdy jednak podpływamy, to przy pomoście niestety widzimy pływające śmieci.

Przystań w Gili Air
Przystań w Gili Air

Gili Trawangan 

Do Gili Trawangan dopływamy po 12:00, gdzie wysiadamy bezpośrednio na plaży.

Gili Trawangan
Gili Trawangan

Od razu słyszymy pytanie, „Czy ktoś płynie na Gili Meno?. Odpowiadamy, „Tak”. Dowiadujemy się, że szybka łódź na Gili Meno odpływa o 13:00 i kosztuje 85 000 IDR od osoby. Drugą możliwością jest publiczna łódź, która odpływa o 16:00. Nie chcę w to uwierzyć, gdyż po co mi szybka łódź, skoro Gili Meno jest tak blisko, że gdybym nie miał plecaka, to bez problemu bym do niej dopłynął. Drugą rzeczą, która mi się nie zgadza to informacje, które otrzymywałem, że pomiędzy wyspami bardzo łatwo się można przemieszczać, dzięki tanim promom publicznym, które często kursują.

Po sprawdzeniu, okazuje się, że jest tak jak mówili. Nie mając dużego wyboru, a nie chcąc czekać do 16:00, kupujemy bilet na kolejną „szybką łódkę”.

Szybka łódź na Gili Meno
Szybka łódź na Gili Meno

Gili Meno

Rejs trwa 10 minut. Łódź nie dopływa do wyspy, ale zostajemy wysadzeni na pływający pomost i tak się dostajemy na brzeg.

Pływający pomost, Gili Meno
Pływający pomost, Gili Meno
Znalazłeś ciekawą treść lub zainspirowałem Cię do podróży? Możesz postawić mi wirtualną kawę, którą przeznaczę na rozwoju bloga, by było ich jeszcze więcej. Dziękuję. Postaw mi kawę na buycoffee.to

Z mapką w ręku podążamy w środek wysepki, do miejsca, gdzie mamy zarezerwowany nocleg. Środek wyspy wygląda jak spokojna wieś. Krowy, kury, małe domki, w różnym stanie, przydomowe sklepiki i restauracje oraz … dużo ŚMIECI.

Nura Homestay na Gili Meno

Często obok domków jest wybudowany tzw. homestay, czyli nocleg u rodziny. Właśnie w takim miejscu mamy zarezerwowane dwie noce. Nasze miejsce nazywa się Nura Homestay.

Nura Homestay, Gili Meno
Nura Homestay, Gili Meno

W ogrodzie siedzi wysoka kobieta, o długich, czarnych i kręconych włosach. Ubrana jest w luźną szatę, którą częściej można zobaczyć w Afryce niż tutaj. To nasza gospodyni. Pokazuje nam pokój. Nie pasuje do tego co widzieliśmy po drodze. Jest bardzo ładny, przyjemny i dobrze wyposażony. Ma klimatyzację i widać, że niedawno był oddany do użytku. Po chwili otrzymujemy również powitalny drink i lokalne owoce.

Miłe przywitanie w Nura Homestay, Gili Meno
Miłe przywitanie w Nura Homestay, Gili Meno

Szybki prysznic i idziemy na plażę po zachodniej stronie wyspy. Na pierwszy rzut oka plaża wydaje się ładna.

Gili Meno
Gili Meno

Po chwili okazuje się jednak, że nie możemy wejść do wody gdyż jest odpływ. Poziom wody coraz bardziej się obniża odsłaniając koralowce. Również plaża usłana jest kawałkami korali.

Trudno również nie zauważyć różnego rodzaju śmieci, które nie tylko pozostawił odpływ, ale leżą w niedalekiej odległości od brzegu i to na pewno od dłuższego czasu.

To również Gili Meno
To również Gili Meno

Obchodzimy wolno całą wysepkę. Jest tak mała, że zajmuje nam to niecałą godzinę. Okazuje się, że nigdzie nie możemy wejść do wody przez odpływ i koralowce. Dodatkowo liczyliśmy na piękne plaże, a tu wszędzie dramat. Kawałki koralowców, glony i masa śmieci.

Wracamy do miejsca skąd zaczęliśmy nasz spacer w sam raz by zobaczyć zachód słońca. Jest to jedyna ładną rzecz jaką dziś udaje nam się zauważać na wyspie.

Zachód słońca na Gili Meno
Zachód słońca na Gili Meno

Wysepki Gili na wszystkich stronach opisywane są jako kameralne i czasem „rajskie”. Również publikowane zdjęcia tak je pokazują. Czasem w komentarzach ktoś napisze, że coś mu nie podobało. Większość osób jednak czyta tylko opis danego miejsca.

Na każdej stronie jest ten sam opis wysepek. Gili Trawangan – najbardziej rozrywkowa, Gili Air – najbardziej zielona, a Gili Meno – spokojna.

Spędzimy tutaj 3 dni, to chyba dość czasu by sprawdzić, jak naprawdę jest z tymi wysepkami.

Transport (prom – speed boat) z Bali na wyspy Gili i wyspę Lombok – informacje praktyczne:

  • Transport z Bali na wyspy Gili, oraz Lombok. Jeżeli zależy Tobie by jak najszybciej przemieścić się pomiędzy wyspami, to musisz skorzystać z oferty jednej z firm oferujących przeprawę promową tzw. speed boat (szybką łodzią). W uwagi na dużą konkurencję, z roku na rok ceny coraz bardziej spadają. Wciąż jednak można się spotkać z ulotkami, na których cena za bilet w jedną stronę wynosi 600 000 IDR, a w dwie 1 000 000 IDR. Najniższa cena jaką wytargowaliśmy wynosiła 300 000 IDR za bilet z Panang Bai do Gili Air lub Gili Trawangan i z powrotem. Na Gili Meno szybkie łodzie nie zatrzymują się, więc do tego musisz doliczyć koszt promu do niej z pozostałych wysp. Bilety na szybkie łodzie bez problemu można kupić w dużych miejscowościach. Czas przeprawy promowej jest uzależniony od łodzi. Średnio wynosi 2 godziny.
    Kupując bilet na prom, dodatkowo można zakupić transport samochodowy lub bilet na busik tzw. shuttle bus, do portu i z powrotem. Przykładowo, za transport busem z portu Padang Bai do Kuty zapłaciliśmy od osoby 100 000 IDR. W przypadku większej liczny osób podróżujących bardziej opłaca się wynajęcie samochodu z kierowcą, lub taksówki. Można też skorzystać z innych form transportu, o których pisałem.
    Drugą możliwością transportu z Bali na wyspy Gili jest prom publiczny. Cena jest niższa, ale płynie on bardzo długo i należy się przesiąść na Lombok. Polecam stronę Emilii, która dokładnie opisała jak wygląda taki transport http://emiwdrodze.pl/indonezja/jak-dostac-sie-na-wyspy-gili/.
  • Transport pomiędzy wyspami Gili. W celu przemieszczania się pomiędzy wyspami Gili można wybrać prom publiczny, odpływający 2 razy dziennie (cena biletu: 35 000 IDR). Alternatywą jest szybką łódź, którą podróż trwa dokładnie tak długo jak transportem publicznym, ale kursuje ona 8 razy dziennie (cena biletu: 85 000 IDR).
    W czerwcu 2016 roku z Gili Meno na Gili Trawangan był jeszcze dodatkowy transfer o godzinie 10:00. Cena biletu: 50 000 IDR. Możliwy jest również czarter łodzi, w cenie 450 000 IDR.
Cennik i rozkład odpłynięć promów z Gili Meno
Cennik i rozkład odpłynięć promów z Gili Meno
Cennik i rozkład odpłynięć promów z Gili Meno
Cennik i rozkład odpłynięć promów z Gili Meno

6 thoughts on “Bali – dzień 8 – Padang Bai – Gili Meno

  1. Hej
    Dzięki wielkie. Twoje informacje są bardzo pomocne.

    Pozdrawienia z autostopu z Batur w stronę Padangbai:-)

    1. Cześć! Jechaliśmy tam z Ubud, gdyż chciałem zobaczyć miasto portowe, ale nie jest warte zobaczenia. W Kucie i Ubud bez problemu można kupić przejazd połączony z promem na Gili.

  2. Hej! W kwietniu wybieramy sie z synem (bedzie miał 1 rok) na Bali i zastanawiamy sie nad spedzeniem kilku dni na Lombok. Czy myślisz, że podróż speedboatem z tak małym dzieckie to dobry pomysł? Czy podczas rejsu bardzo „rzuca”? Nie chciałabym, żeby mi dzieciak za burtę wypadł Z góry dzięki za odpowiedź.

    1. Cześć!
      Na statku były osoby w różnym wieku i nie widzę przeciwskazań, by roczne dziecko płynęło taką łódką. Większość osób siedzi w klimatyzowanym pomieszczeniu i nie ma szans, by ktoś wypadł za burtę.
      Co do „rzucania”, to prawie nic nie czułem, przez co mogłem czytać książkę. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.